[WYWIAD] Łukasz Węgrzyn - Ruda Zegar

Na inaugurację nowej tradycji stałych wywiadów z członkami ŁALP, rozmawiamy z vice-kapitanem Rudy Zegar, Łukaszem Węgrzynem. Oto co miał do powiedzenia po zakończonej właśnie rundzie jesiennej sezonu 2014/15:

 

Jak oceniasz minioną rundę z punktu widzenia Rudy Zegar?

Jak co sezon stanęliśmy gotowi do walki o najwyższe cele, ale naszym mankamentem jest rozkojarzenie i niekiedy zbyt "luźne" podejście do spotkań, co sprawia, że łatwo tracimy bramki i musimy gonić wynik (czasem bez sukcesu). W tej rundzie zaowocowało to kilkoma potknięciami (remis i dwie porażki), a co za tym idzie brakiem kompletu punktów, na który liczyliśmy.
Nie jest to dobry znak i staram się, jako jeden z kapitanów, trzymać w zespole dyscyplinę taktyczną i odpowiednie nastawienie psychiczne, ale nie zawsze to się udaje. Mówi się, że każdy ma prawo do błędu, ale nie ma prawa popełniać go po raz drugi - to moja dewiza na nadchodzącą rundę i mam nadzieję, że uda mi się zaszczepić w każdym zawodniku mojej ekipy. Tak czy inaczej nie była to runda łatwa i w sumie żadna taka nie była, jak sięgam pamięcią. Osobiście z tego się cieszę, bo wyniki i poziom Ligi zaprezentowany w tym okresie daje nadzieje na ciekawą wiosnę. 

 

Z poprzedniego sezonu zostały zaledwie 4 drużyny. Jak te zmiany wpłynęły na poziom Ligi?

Na to pytanie można odpowiedzieć tylko tak: drużyny się zmieniają, a poziom nadal pozostaje wysoki. 

 

Jak skomentujesz decyzję mistrza, Dzbanków, o rezygnacji z dalszej gry? Na ich miejscu (kara odjęcia 10punktów za grę nieuprawnionych zawodników i braki wpłat składek) zdecydowalibyście się na walkę o utrzymanie?

Dziesięć punktów kary to dużo i może to być powód do rezygnacji z gry. Ale to zależy od tego, jaki cel stawia sobie drużyna. Jeżeli dana ekipa chce grać o podium za wszelką cenę to taka kara jest "śmiertelnym ciosem" przy takiej ilości drużyn (choć zwiekszenie liczby kolejek może ratować sytuację). Natomiast jeśli zespół gra dla zabawy, to taka kara nie powinna mu przeszkadzać, a gra o utrzymanie być celem motywującym do gry.
Z drugiej strony, nieumiejętność prowadzenia drużyny oraz organizacji (a nawet gra nie fair!) zasługuje na karę. Cóż, kara na życzenie, bo każdy zna zasady ligi nie od wczoraj. Nie mnie oceniać.
A tak na marginesie - jakieś dwa czy trzy sezony temu Ruda dostała karę minus czterech punktów na "dzień dobry" za późno wstawiony raport po pierwszej kolejce i... zdobyła mistrzostwo tamtego sezonu. Można więc dyskutować nad sprawą. Swoją drogą nie myśleliśmy wówczas w ogóle nad rezygnacją! Wręcz przeciwnie. Zmotywowało nas to niemiłosiernie. 


Abstrahując od zmian w Lidze, w Rudzie również doszło do małej rewolucji – skład został wyraźnie przewietrzony...

To poniekąd prawda. Choć rewolucją nie mogę tego nazwać, bo trzon zespołu został. Odeszły osobe w gruncie rzeczy nowe, które zagościły w ekipie na jeden sezon. Faktycznie, byli to zawodnicy o wysokich umiejetnościach, ograni jak na swój młody wiek.
Ich odejście było spowodowane brakiem czasu na rozgrywki ŁALP, gdyż mieli swoje rozgrywki, które traktowali priorytetowo. Sytuacja całkowicie do zrozumienia. Musieliśmy poszukać chętnych i ogarniętych piłkarsko (że tak się wyrażę) ludzi z okolic naszego orlika, którzy grywali z nami tzw. gierki w ciągu tygdonia. I udało się poskładać skład w całość.
Licząc Karola Franka i Rafała Jankiewicza oraz graczy "jednosezonowych", z ekipy odeszła jedna trzecia ludzi. Rewolucja więc to nie była, ale mocna reorganizacja. 

 

No właśnie - mówiąc o zmianach, nie uciekniemy od osoby Karola. Zmiana barw odbiła się dość głośnym echem, ale patrząc na pozycję EURO wydaje się, że ta decyzja była z jego punktu widzenia trafiona. 

Odejście zawodnika do drużyny, która w danym sezonie po pierwszej rundzie zajmuje fotel lidera jest dla każdego dobrym posunięciem. Ale w filozofii mojej, czy mojej drużyny, jeśli chodzi o grę w piłkę, takie ruchy ze strony zawodników są, delikatnie mówiąc, nie na miejscu.
Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę konkretne powody, którymi kieruje się zawodnik odchodzący do innej drużyny i niekiedy można to oceniać pod kątem trafności decyzji. Ale w mojej drużynie panuje taka nieformalna zasada, że jeśli ktoś odchodzi to musi mieć ku temu konkretnie umotywowane powody. My nie trzymamy nikogo na siłę, ale nie lubimy jak ktoś traktuje nasz zespół jak przystanek w drodze po sukcesy i zostawia ekipę "w częściach", a co gorsza, jako ówczesny kapitan.
Ale my już tej sprawy nie rozpamiętujemy i gramy swoje i "o swoje", że tak się wyrażę.

 

Patrząc na tabelę I Ligi można zauważyć wyraźne podziały punktowe, które definiują cele poszczególnych drużyn na drugą część sezonu. Jak myślisz, czy któraś z drużyn zdoła wyraźnie zmienić swoją aktualną pozycję?

Wiem z doświadczenia, że w każdej amatorskiej lidze dzieją się różne rzeczy - każdy może wygrać z każdym. Obecna sytuacja w tabeli nie jest w żadnym stopniu wyznacznikiem rzeczywistej siły zespołu, tym bardziej, że okres przerwy zimowej może w przypadku wielu ekip zaowocować zmianami kadrowymi - na lepsze bądź na gorsze.
Która ekpia zmieni wyraźnie zmieni swoją aktualna pozycję? Myślę, że Ruda Zegar [śmiech] - w końcu awans z trzeciego na pierwsze przy tej liczbie drużyn to byłaby wyraźna zmiana, prawda? [śmiech].
A tak na poważnie to uważam, że najwięcej do "namieszania" w lidze mają Łódzkie Jedenastki. Wygrana z Armadą, remis z Rudą dobrze rokuje na kolejną rundę. Ale czas pokaże i "póki piłka w grze..." cytując klasyka.


 

Czy granie z każdym trzech spotkań może mieć wpływ na końcowy układ tabeli? Do tej pory obowiązywały dwumecze.

To świetny pomysł. Trochę zapewne trudny do statystycznego ogarnięcia w ostatecznym podsumowaniu, ale z piłkarskiego punktu widzenia bardzo dobrze to wpłynęło na rywalizację. Daje to również możliwość odbicia się z dołu tabeli i zwiększa szansę, na końcowe, większe sukcesy. Oczywiście to działa w obie strony.
Należy pamiętać, że nie można opierać ostatecznego zwycięstwa na liczbie meczy i statystyce. Sukces leży w naszych głowach. A gdy tam jest wszytsko poukładane, przekłada się to na jakość gry, a co za tym idzie na końcowy sukces. Ja przynamniej w to wierzę najbardziej. "Trójmecze" mogą tylko w tym pomóc, ale to nie one będą mieć ostateczny wpływ na tabelę.


Kto jest według Ciebie faworytem do mistrzostwa?

Z układu tabeli wynika, że EURO, ale to sytuacja na półmetku rozgrywek.
Mówiłem chwilę wcześniej, że statystyka nie gra, ale my sami. Dlatego faworytem jest dla mnie... Ruda Zegar. Nie ujmuję też Armadzie czy Łódzkim Jedenastkom silnej motywacji, ale wiem, że gdzie ona będzie największa, a to klucz do sukcesu. Poniekąd życzę każdemu tytułu mistrza, ale życzenia życzeniami, a swoje na boisku trzeba pokazać i pewne rzeczy na nim udowodnić. 


Spadkowicza już znamy – kto według Ciebie będzie zmuszony zagrać w barażu?

Nie lubię wyrokować, szczególnie w tak trudnych dla pewnych ekip sytuacjach. Gdybym miał obstawiać, to postawiłbym na Copacabanę, ale to tylko zwykły, opraty na statystyce strzał. Nie życzę jej tego wcale, ale ktoś musi zająć to miejsce - tego się uniknąć nie da, niestety. Chociaż ktoś niedawno wspominał, że statystyka nie gra, prawda? Dlatego wyrokowanie w tej sprawie raz, że jest trochę krępujące, a dwa - jest loterią w przypadku naszej ligi.

 

Czy któreś ekipy zaskoczyły Cię czymś specjalnym (in minus / in plus)?

Nie da się ukryć, że pozycja obecna EURO jest sporym zaskoczeniem jak dla mnie. Jedna porażka i dziewięć zwycięstw - szacunek, bo jest to osiągnięcie.
A co in minus? Ruda Zegar. Wybacz, ale każda matka dba o dzieci swoje. Albo inaczej - chce jak najlepiej. Wydawać by się mogło, że dwie porażki i jeden remis to żadna ujma, ale jednak... Patrząc na historię zwycięstw-porażek Rudy w ostatnich rundach jest to rozczarowanie, przynajmniej z mojego punktu widzenia.
Przypomniało mi się jedno - Łódzkie Jedenastki - grają bardziej zorganizowaną piłkę, są silniejsi w obronie i mają świeżą krew w ataku. To tylko in plus. 


Który mecz był dla Was najtrudniejszy? Dlaczego?

Według mojej oceny były to mecze z EURO i Armadą. Gdzieś koło tego można postawić mecz z Łódzkimi Jedenastkami. Mecz z EURO to przykład meczu w którym chcieliśmy więcej niż mogliśmy. Trochę siadło zaangażowanie, ale ja nie chce rozpamiętywać porażek. Spotkania z Armadą to z kolei taka nasza "odwieczna wojna", oczywiście w piłkarskim tego słowa znaczniu. Zawsze, ale to zawsze, gramy z nimi najlepszą piłkę - rozsądną, z zaangażowaniem, spokojem, rozmysłem. Mamy pewien sposób na Armadę i póki co to funkcjonuje. Oczywiście nie zdradzę tego sposobu. Długo nad tym pracowałem i za to kocham grę w tej lidze, że oprócz gracza mogę sie poczuć też jako trener - oczywiście z przymrużeniem oka.
Ale w nadchodzącej rundzie, nową piłkarską wojną będą mecze z EURO - tego się nie da ukryć

 

A któryś mecz był określiłbyś jako najlepszy w Waszym wykonaniu?

Jak wspomniałem przy okazji wcześniejszego pytania - mecz z Armadą. Armada to ekipa najlepsza technicznie w tej lidze. Do tego dochodzi ich umiejętność poruszania się na boisku, stąd są trudni do upilnowania. Ale wbrew temu trudowi, jaki ponieśliśmy w przypadku meczu z nimi, grało sie nam dobrze i zagraliśmy najlepszą piłkę w tej rundzie.
Najlepszego meczu w ogóle nie pamiętam. Mieliśmy ich kilka i zapewne większość z nich z Armadą. Mogę dodać tylko, że również bardzo efekowną i efektywną piłkę zagraliśmy w meczu z Marysinem, a to za sprawą naszego nowego gracza jakim jest Mateusz Spychalski. Ten chłopak robi ogromną różnicę i cieszę się ogromnie z jego przyjścia do Rudy.
Pozwolę sobie stwierdzić, że najlepsze mecze chyba przed nami. Nie mogę się doczekać rundy wiosennej!


 

Ruda znana jest z tego, że jej meczom domowym towarzyszy zazwyczaj grupka wiernych kibiców. Jak to na Was wpływa? Motywuje czy dodaje niepotrzebnej presji? A może w ogóle nie zwracacie na to uwagi?

Nie tylko meczom domowym - na wyjazdach też można ich usłyszeć. Ich obecność zawsze dodaje nam wiary w swoje możliwości. Ta wiara jest oczywiście czasem tak duża, że niepotrzebnie nas rozkojarza. Ale nie wiem, czy można to przypisywać dopingowi.
Ta grupka wiernych kibiców (sam nazywam ich "ultrasami" [śmiech]) to nasz "ósmy zawodnik". Zawsze z nimi czujemy się lepiej. Nie mogę się wypowiadać za resztę drużyny, ale ja ich potrzebuje, bo działają na moje nastawianie - pozytywnie oczywiście. A ja potrzebuję bodźców psychicznych do gry - oni są jednym z nich.
Ja w ogóle dużo psychologii dokładam do piłki, ale to działa - uwierz mi.


Macie już zdefioniwane cele na przerwę zimową? Postawicie na konsolidację obecnego składu czy możemy spodziewać się spektakularnych zmian?

Obecnie jesteśmy w fazie dyskusji nad polityką kadrową zespołu - brzmi poważnie, prawda? [śmiech].
Czekamy na powrót do zdrowia Mateusza Spychalskiego i liczymy, że dobrze wkomponuje się w nasz team, choć mecz z Marysinem pokazał, że już to zrobił. Takich ludzi nam trzeba!
Wydaje mi się, że konsolidacja składu jest najlepszym wyjściem. Oczywiście, jeśli uda nam sie znaleźć ciekawego gracza czy dwóch do gry to uzupełnimy skład takimi osobami, ale nie jest to naszym priorytetem.
Ruda Zegar to rodzina, pewna całość, jedność. Stawianie na indywidualności nie jest dobrym posunięciem. Wolę, jako jeden z budowniczych tej ekipy, stworzyć maszynę do osiągania stawianych celów, bez zbędnego ryzyka i liczenia na szczęście, czy umiejętności pojedynczych zawodników.
Gdybym miał wybierać między drużyną złożoną z indywidualności o wysokich umiejętnościach technicznych, a grupą graczy stanowiących całość, uzupełniających się i niekoniecznie o takich samych, dobrych parametrach fizycznych czy technicznych to wybieram tą druga grupę.
W Rudzie mamy zawodników, którzy wyróżniają się w pewnych elementach piłkarskich bardziej a w drugich mniej (ja też do nich należę), ale, co najważniejsze, uzupełniają się nawzajem i znają swoje słabe punkty. To jest klucz do sukcesu. Z takimi ludźmi da się ogrywać nawet ekipy typu "All stars". 


Na koniec pytanie nieco z innej beczki. Gdybyś był w Zarządzie Ligi, co zmieniłbyś w pierwszej kolejności?
Liga funkcjonowała dobrze, a teraz z czasem widzę, że jest coraz lepiej. Posunięcie z trzema meczami w rundzie to pomysł świetny i, prawdę mówiąc, sam o nim wcześniej nie myślałem. Dlatego nie zmieniałbym czegoś, co funkcjonuje dobrze, tym bardziej jeśli sam nie jestem w stanie zaproponować lepszego rozwiązania. 

Ale jak tak dłużej się zastanawiam, nasuwa mi się jedna myśl. Problemem czasem jest ustalenie zasady w trakcie trwania meczów, co robić w przypadku spornych sytuacji, gdy dochodzi do nieporozumień np. w przypadku zagrania ręką, czy faulu i odbiorze tego zagrania przez dwie strony w sensie: było czy nie było przewinienia? To czasem wprowadza niepotrzebne zamieszanie na boisku i warto byłoby podyskutować nad określeniem konkretnej zasady traktowania takich spornych sytuacji - takiej, której by się nienadużywało. Ale to dyskusja na dłuższą chwilę.

Opublikowano dnia 03/12/2014
Najlepsi strzelcy
I liga
II liga
#
Zawodnik
Drużyna
B
1
Michał Kalinowski
Stare Bałuty
112
Michał Kalinowski
Stare Bałuty / -
112 0 0
2
Mateusz Spychalski
Ruda Zegar
108
Mateusz Spychalski
Ruda Zegar / -
108 0 0
3
Łukasz Mosieniak
Stare Bałuty
84
Łukasz Mosieniak
Stare Bałuty / -
84 0 0
4
Maciej Herczyński
Łódzkie Jedenastki
74
Maciej Herczyński
Łódzkie Jedenastki / -
74 0 0
5
Tomasz Urbanek
RDZ UNITED
61
Tomasz Urbanek
RDZ UNITED / -
61 0 0
Terminarz
I liga
II liga
24. kolejka sezonu 2016/17
Gryf Łódź -:- RDZ UNITED 24/25.06
FC Farselona 14:6 Olisadebe 24/25.06
Stare Bałuty 30:2 Koksy Łódź 24/25.06
Somgorsi 18:3 Mecalit 24/25.06
FC Lani 14:5 DCM United 24/25.06
Chillout Team 0:3w Wodnik Łódź 24/25.06
Tabela
I liga
II liga
#
Drużyna
M
PKT
Z
R
P
B
1 Stare Bałuty 21 62 21 0 0 376:82
2 RDZ UNITED 19 51 17 0 2 224:96
3 Łódzkie Jedenastki 21 51 17 0 4 239:91
4 Ruda Zegar 22 39 14 0 8 268:159
5 Olisadebe 22 32 11 0 11 112:125
6 FC Lani 21 30 10 0 11 191:210
7 Gryf Łódź 21 28 9 1 12 160:198
8 Koksy Łódź 21 24 8 0 13 135:197
9 Somgorsi 22 21 7 0 15 143:191
10 Mecalit 22 19 6 1 15 144:254
11 FC Farselona 22 12 5 0 17 111:260
12 DCM United 22 3 1 0 21 115:358
13 Wodnik Łódź 12 33 11 0 1 152:93
14 Chillout Team 11 6 2 0 9 47:117